Chcesz taki kursor -> scjena3.prv.pl
1. Ksiega gosci
2. Archiwum

Linkownia: # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # #
2008-07-14 00:41:31
you- better stay away
Yeah of course. It seems so ridiculous that I can hardly name it.
The part of your life - the part you were obviously sure of collapses in one momennt.
Your first reaction is laughter! How could this happen? Yeah, but when you realize that shit can happen also to you, it's no longer funny.

I was never more confident. I don't mean my appearance or my personality. I mean my abilities.
I worked hard enough to get what I wanted. But I didn't.
I would love to tell you that I don't care, but unfortunately I still do.
And I should finally catch the moment and stop taking it for granted.
Take it as a sign. The sign I needed to start all over again.Find a place where it's okay to dream again. My own fairy tail.

Someone once told me that there's nothing wrong in fairy tails - everyone lives happily ever after.
skomentuj (0)

2007-12-25 23:50:23
Kochając siebie
Kiedy kocham Cię bardziej
niż siebie
w rzeczywistości kocham Ciebie mniej

Kochając siebie mniej niż Ciebie
utrudniam Ci
kochanie mnie

Twoja miłość do mnie
jest tak bardzo zależna
od mojej miłości do siebie

i moja miłość do Ciebie
będzie silniejsza   
jeśli będziesz kochać siebie tak jak kochasz mnie

Ulrich Schaffer
skomentuj (0)

2007-09-23 01:01:16
Nie wierz nigdy nie, w to niebo, które zawsze niebieskie jest.
Dlaczego tak się dzieje? Nie mam pojęcia. Wszystko nagle prezstało być jasne. Prostota codzienności wybiła mnie z równowagi i zaczęłam podejmować jakies kroki do rozważenia własnego ja. Z mojej jakże elokwentnej duszy wyczytałam wiele. Wiem co muszę zmienić. Ale i tak najtrudniejsze już za mną. Zawsze wiedziałam czego chce, pozbyłam się kompleksów, ale jednak nie do końca.Miałam wdawać się w jakieś głębsze przemyślenia ale mi się odechciało. Jedna ważna myśl: cholernie boję się samotności, a tak naprawdę nie pamiętam już jej smaku, dlategoteż niniejszym postanawiam odpoczynek. O. tak na piśmie ładnie:0 Dowód jest, a nikt go nie zobaczy, w sam raz dla mnie.
Z poważaniem,
Diablita
skomentuj (1)

2006-11-14 23:00:11
Czy to jawa czy też sen?
Ojej. Jakże mnie tu dawno nie było.
Powiem tyle, że przeminął piękny okres w moim życiu-piękna szczeniacka miłość. Cudowna, namiętna, przyjemna.
Ostatnimi czasy lubię spać, bo wtedy jestem w moim świecie marzeń sama i nikt mi nie przeszkadza. Chcę tak cały czas, a nie chaotycznie, raz po raz. Boję się jutra, ale nie wiem czemu. Przecież właściwie jest dobrze. Nie umiem się tak uzewnętrzniać jak kiedyś, poza tym...może trochę dojrzałam?choć nawet to nie jest do końca pewne. We śnie jest mi dobrze i swojsko. Jestem samotna duchowo. W sieci. Nie tylko wirtualnej ale i własnych myśli. Tak właśnie tak.
skomentuj (2)

2006-07-18 21:59:42
W nocy anioły pukają do Twoich drzwi...
Wybaczcie, że tak długo nie pisałam (czy ktokolwiek jeszcze tutaj zagląda?).
To wszystko przez zamieszanie i bałagan w moim życiu.Żeby za bardzo nie zamulać napisze szybko. Zakochałam się. Chciałam to mam i jestem z tym bardzo szczęśliwa. Amerykanka pojechała do domu i mi jej brakuje, choć czas wypełniają moi cudni przyjaciele i znajomi:)Tęsknię za moim słońcem, bo pojechało na obóz i ja tu sama biedna. Jutro jadę z towarzystwem do Matyldowa, jak co rok. Aczkolwiek będzię troszkę inaczej, bo w tym roku wyjazd koedukacyjny:)Wracamy w poniedziałek, bo we wtorek moje słońce wraca. Dalej w sobotę wyruszam nad nasze piękne polskie morze i wracam po tygodniu. Zostanie 8 dni i lecę do USA. Tyle z moich super planó na przyszłość. A no jeszcze zpaomniałam napisać, że planuję już ślub i dzieci ale to już historia na inną notkę. Zostało tylko wyzbyć się kompleksów. Pozdrawiam was!:*
skomentuj (2)

2006-06-05 19:26:16
Zgon to niezla farsa....
Nie pisalam dawno jak cholera i wcale nie mam na to ochoty, poniewaz nie moge uzywac polskich znakow i mnie to denerwuje strasznie!
Juz w Sobote przyjezdza do mnie Amerykanka i takim cudem zaczynam wczesniej bardzo urozmaicone wakacje:)mam nadzieje, ze bedzie to fajne przezycie:)w sobote bylam w Warszawie jutro jade znowu:D i bedzie gites:D ahhhh:)
zakochalam sie w malym Antosiu i ogolnie dobrze mi i niebiesko:)
i mam mase wyjazdow w ogole:D jade do Malborka do Wawy to z 5 razy;) do Krakowa, Brodnicy, Gdanska, na dzialke:) Dzieki tej Amerykance to ja Polske dobrze poznam:P nie chce mi sie weicej pisacl;) ale pochwale sie, ze jade 22 czerwca na Wampiry i mam miejscowy w 1 rzedzie XD Ogolnie to chcialbym sie zakochac ale nie ma w kim:D chyba, ze jakas fajna laska sie nawinie;)
skomentuj (2)

2006-04-23 22:04:50
Mój Anioł Stróż
[...]Mój osobisty bóg wyglądał jak mężczyzna dojrzały, wysoki, ciemnowłosy i lekko siwiejący. Miał twarz w kształcie bardzo dojrzałej gruszki, intensywnie zielone oczy, silne ręce o trochę nierówno obciętych paznokciach. Nie obgryzał ich, a tylko skórki wokół. Z nosa wystawały mu dwa lub trzy włoski. Bóg miał niewielki brzuszek, co mnie zachwycało. Nadawał mu on wyraz czułości, zwłasza kiedy kładł na nim moją głowę i delikatnie ją pieścił. Czasami wkładał sowbie mój palce do pępka. Zawsze budziło to moją ciekawość, ale wiem, że tego nie lubił. Bóg pachniał bryzą i siekanymi migdałami, kroplami rosy w ogrodzie o poranku i świeżo pociętym drewnem, i słomą, i bardzo zieloną trawą po ulewnym deszczu. Popołudniami pachniał stronicami świeżo wydrukowanej książki i naturalnym jogurtem mlecznym, a gorącym lwem, kiedy zapadała noc. I brzoskwinią, miękką, białą, bez tego niemiłego wrażenia, które czuje się w zębach, gdy się ją uhryzie zbyt mocno...

Z Dziennika Nimfomanki
skomentuj (2)

2006-04-07 14:02:03
. o O You make me wanna la la in the kitchen on the floor O o .
Ale wszystko zakręcone, burza z piorunami i tornado przeszły przeze mnie.
Miałam moment totalnej depresji, ale razem z piękną pogodą wrócił typowy diablitKowy humor:D I dobrze:) Dużo się pozmieniało:)
Jestem ciocią co już wam obwieściłam szczęśliwie. Pochorowałam ostatnio, przez co przez tydzień cały kisiłam się w domku, a w poniedziałek wracam do szkoły ale tylko na 3 dni:D Przyjdą święta a po nich wszystko wraca do normalności:)
21 jade do stolicy, bo moja rodzinka z Anglii przylatuje zatem Misi pojedzie język podszlifować, a co! Zostanę sobię na "noc" u mojego kochanego brata ale pewnie nie pośpię, bo może jaka imprezka się zakręci, następnego dnia pobuszuje po sklepach i fruuu do domku:) a Tydzień później I fuuu ma ćwiartki które jakże pięknie zapoczątkują długi, bo 9-cio dniowy majowy weekend:D Tydzień później moje ćwiartki, na które serdecznie zapraszam i sprzedaję bileciki, rónież maturzystom (buzi for Melinka), aby może przyszli się odstresować. Potem zlecą 3 tygodnie i przyjeżdża do mnie moja Amerykanka z wymiany, bo nie wiem czy wam mówiłam, że mnie się udało dojść do honorowej trójeczki, która w sierpniu jedzie do Fort Wayne w USA:D Jak nie - to już wiecie:P Takim cudem doszłam do wakacji, które już niedaleko tak... a POTEM...Co potem napiszę potem a raczej później. Widzicie jakim łatwym sposobem można sobie humor poprawić?Ok ja zabieram stąd tyłek i idę poćwiczyć, trza figurę na wakacje rzeźbić( a u mnie niestety jest co rzeźbić;)). Całuje was gorąco:):*
skomentuj (2)

2006-03-25 21:24:15
Dobrze to nie jest...
Dobrze nie jest, ale zle tez nie. Nic mi sie nie chce.Slucham muzyki i wsyztsko sie we mnie buzuje, mam ochote zabijac, uciec, szalec, nie wiem co jeszcze.
Wczoraj o 22:30 zostalam ciocia:D N aswiat przyszedl moj piekny sisotrzeniec o imienu ANtos:D jestem bardzo szczesliwa z tegoz powodu:D
nie mam co ze soba zrobic i najchetniej to bym spala caly czas. nie mam ochoty na nic, nienobodry witamin i mineralow daja sie we znaki;]ale ja dalej malo jem, albo jem wiecej i...potem jem mniej. bo czemu by nie?niedlugo moze w koncu wiosna bedzie i bedzie wtedy fajno. dzis ladnie juz wiosna w stolicy pachnialo, w ogole to cholerne moje miasto !!! mam focha ! o tak! sama na siebie, ide spac
skomentuj (1)

2006-03-02 22:42:18
Irresistible
What do you want me to be now?
Next doll(not this beautiful melt with the stars as you called me when you used to love me) to play with?or next stupid girl to have sex with?I hate you in the largest meaning!Don't think that I don't know about it, I got acquainted with all of you disadventeges.
Why do I cry? Because I loved you- the easiest answer.
Leave me alone forever!




Dlaczego to co pisze jest pelne nienawisci i ogolnie negatywnych uczuc?
Gdyz takowe teraz mna pomiataja, mam ochote rzucac czym popdanie, szarpac wszystkich i krzyczec w nieboglosy. Nie dalam rady!Poza tym jestem tak cholernie naiwna, tyle we mnie infantylnych cech. Zawsze uwazalam ma dziecieca wrazliwosc za zalete, aczkolwiek jest ona wada dla mnie samej. Od razu gdy cos zaczelo sie ukladac, runelo z wielkim hukiem juz na poczatku, po prostu dopasowałam zły klocek-proste...

skomentuj (4)

2006-02-26 10:58:22
"Coś mnie tu trzyma i sprawia, że żyć się chce...:)"
Nie pisałam tu strasznie dawno, a tyle ciekawych rzeczy się wydarzyło:)
pierwszą z nich jest oczywiście impreza 17-ahhh!Tego się po prostu nie da opisać bo by pisał noc i dzień. Bylo zajebiście:0 jak chcecie wiedzieć wiecej-wiecie gdzie pytac:)
Druga nastepniodniowa impreza u Kini przeszła wszelkie granice-byo bosko!Koniec kocow Mila jak wrocila do szkoly w poniedzialek nie byla za bardzo w stanie mozgu uzywac, ale to juz drobny szczegol.
Tydzien minal szybko i nadszedl piatek;)Wielce oczeiwany oczywiscie:)Mial to byc wieczor spedzony w Formie ale Mila wsiadla w express i wyladowala na Rajskiej street w 100licy:)i całe szczescie!ale sie wybawilam!!!! impreza trwala do jakiejs 6(tzn ja wtedy poszlam spac;))nie chce mi sie opisywac wszystkich i wsyzstkigo zreszta polowe ludzi widzialam 1 raz w zyciu;)hehehe:)w kazdym razie dziekowac Maciusiowi tylko, ze mnie zaprosil:)
w kazdym razie zapomnialam napisac, ze sie Misia zakochala;)to tak btw i w ogole nie chronologicznie, ale wkrecac sobie zawsze mozna, zeby fajniej bylo:)Notka jest lekko "skacowana" ze wzgledu na to ze wlasnie wstalam a wczoraj byla sobota;)ale napisze nastepna notke jakas bardzeij ambitna;):*buzka
skomentuj (0)

2006-02-12 17:06:47
Kylie give me just a chance... nananananana
:):):):):):):):):):):):):)
w sumie nie powinnam sie tyle usmiechac, bo w domu to mam taka lipe, ze szkoda gadac, ale za tydzien 17:D i 18-stka Kini mojej i bedzie miszi partowac. przestalam sie uczyc bo do sprztaania kibli mi wiedza niepotrzebna:D kocham zycie, jak ktos ma propozycje gdzi emoge sie wyprowadzic to piszcie!:D kocham was:P
skomentuj (3)

2006-02-04 18:29:23
Tonight it's only you and me...
Zaraz przyjdą goście. Tydzień w szkole minął szalenie miło, ten zapowiada się gorzej(szczególnie poniedziałek) ale damy rade:) W piątek było super spotkanko u Sokratesa a wtym momencie trwa parapetoowa u Olgsona, ale ja muszę siedzieć i kisić się w domu, bo trza będzie się gośćmi zająć. Ostatnio dużo wspominam, zrobiłam się strasznie ale to strasznie sentymentalna, czegoś wciąż mi brak. Ogrom uczuć jakie we mnie czekały na kogoś, kto przyjdzie i pokocha właśnie zniknął, zaprzepaścił się po prostu. Nie wiem czy to dobrze, ale zniknął. Czekam cały czas, choć zupełnie nie wiem na co. Dobrze mi-tak błogo. Idę, goście przyszli.
skomentuj (2)

2006-01-30 16:23:39
Nobody gonna love me better... Can't my dreams come true?
Wszystko niby takie zwyczajne, ale jednak pomieszane. Ja nic nie rozumiem, czuję się tak bestrosko, że na serio nie chcę tego niszczyć.Niestety na dłuższą męte to nierozważne, głupie i prowadzące do nikąd.
Śmiech przez cały czas, nic do mnie nie dociera, nie przejmuję się niczym. Niedzielna tragedia nie wiadomo czemu nie wywarła na mnie większego wrażenia, olałam wszystko, cieszę się drobiazgami, które póki co jeszcze mam. Boję się o jutro i przeraża mnie to, że nic nie czuję. Pomocy????
skomentuj (1)

2006-01-28 15:37:25
She looked in the mirror and thought today, what kappened to her no longer afraid...
Co to dużo gadać?Czas leci jak szalony i ferie się kończą, czego w gruncie rzeczy nie czuję bo i tak nic nie robię. Chce mi się wakacji, nie dlatego bo nauki zero(chociaż kogo ja tu oszukuję), ale dlatego, że wtedy jest ciepło. I chce mi się tego beztroskiego wygłupiania się na tarasie u mnie na działce, kiedy tańczymy jak szalone... ehs, rozmarzyłam się lekko.
Wszystko w moim życiu jest takie poukładane ostatnio, co nie powiem, bardzo mi się podoba. Odwrotnie do księżniczki zaczęłam lubić planować, bo to owocuje. Jednak te księżniczkowe rady czy tam zasady nie są takie idealne.Jedność, która ostatnio we mnie panuje jest tak beztroska i idealna, że naprawdę odczuwam przyjemność. Mimo wszystko mam odrobinę na trochę szaleństwa, bo prawdę mówiąc nie byłam na żadnej imprezie od 18.11.2005 roku także czuję niedosyt i tęsknotę z tym związaną. Z przyjemnością również wybrałabym się na porządny koncert(to taka aluzja do mojego brata, który i tak na pewno tego nie przeczyta). Aczkolwiek na razie luty zapowiada się super interesująco ponieważ, za tydzień jest kameralne spotkanko u Olki a następnego dnia idziemy do Sokratesa:D Tydzień później są urodzinki mojej sistar najstarszej także pewnie spędzę cały weekend w Warszawie:D 17, 18 luty-2 najbardziej oczekiwane imprezy, mianowicie ćwiartki klas "c" i "i" a następnego dnia osiemnastka mojego debilka, który mi się starzeje z prędkościa światła i lada chwila będzie pełnoletni. Tydzień później ćwiartki 1 "e". Widzicie? Na pewno nie będziemy się nudzić kochani! Potem przyjdzie marzec i weekend na rajskiej 5/28;)Już teraz wiem, że będzie pamiętny. Ale się optymistycznie nastawiłam jak widzę przed sobą taką masę fajnych imprez. Ah...oby siły, chęci i alko starczyło;)
Pozdrawiam i ściskam najserdeczniej jak umiem:)
skomentuj (3)

2006-01-26 16:00:45
To witness a miracle and to come back to the past...impossible dream
Sama już nie wiem czego tak naprawdę chcę. Stawiam sobie jakieś cele, osiągam je czasm po dłuższym innym razem po krótszym czasie. Przez pewnien okres jestem szczęśliwa, wszystko sobie poukładam a tu znów w głowie pojawiają się pytania, na które szczerze powiedziawszy nie znam odpowiedzi. W sumie nagle zaczynam myślec, że wszystko dosłownie WSZYSTKO powinno lub mogłoby być zupełnie inaczej. Dziś odkryłam, do którego momentu w przeszłości chciałabym się cofnąć.To chyba i tak już dużo, przez ostatni rok zrobiłam więcej rzeczy, których żałuję niż w dotychczasowym życiu, byłabym bardziej asertwyna i pewnie siedziałabym teraz nad książkami ucząc się jakiś ciekawych rzeczy a jutro wróciłabym do domu do Warszawy aby od poniedziałku pójść do mojej ukochanej, wymarzonej warszawskiej szkoły.Ile rzeczy byłoby inaczej!Dlaczego nie mogę tego zrobić?Praktycznie każdy mój wybór miał 2 drogi i wiem, że powinnam wybrać zawsze tą inną, ale ta moja była łatwiejsza, taka dla leniucha.
Nie wiem co się ze mną stało. Powiem tylko tyle. Jeśli ktoś ma ochotę to jakoś skomentować, chętnie poczytam wasze rozważania, jednak wcale nie zdziwię się jeśli puścicie to mimo uszu. Napisałamtę notkę, bo musiałam uzewnętrznić to co czuję, a napisałam to nawet całkiem nieźle i może chociaż ja kiedy to przeczytam zrozumiem siebie.

Skończyłam coś, czego mogłoby nie być, a raczej na pewno by nie było jakbym była ambitniejsza i rozważniejsza lub jakbym do tego dojrzała rok temu zamiast żałowac teraz.


"ja nie mówię kocham, pewnie sam(a) dobrze wiesz dlaczego. Jestem prostym pytaniem, Ty...jesteś na nie odpowiedzią..."
skomentuj (2)

2006-01-18 14:55:40
Leeeeniuch:)
nawet nie wiecie jak kompletnie nie mam ochoty pisac, nie mam oczym, poza tym wzial mnie ogromny len i najchetniej bym spaaaala caly dzien:Dmam nadzieje, ze te ferie sie nigdy nie skoncza....wiem, ze to niemozliwe ale nie teraz o tym.
ferie sa fajne!jesttyle sniegu i mozna sobie dlugo spac, na razie minely 2 dni a ja je spedzilam we wspanialy sposob:)
dzien 1 ze wspanialymi i na baseniku, dzien 2 u karol...dzis mam wielkie pakowanko i musze zalatwic jeszcze pare rzeczy a jutro z rana cium cium do Wawy:Di miszi bedzie po sklepach buuuszowac, sasasasa:Dw sumie to sobie niewiele kupie, tyle co bede prezencikow szukac, bo sezon urodzinowy sie rozpoczal:) nic mi sie nie chce, jest smierdzacy leniuszek dzisiaj, ehhh.
napisze cos z Wawy, bo juz wene stracilam(przerwalam na pisanie listu do Agatki). Pozdrawiam:):*
skomentuj (1)

2005-12-31 18:50:48
All is quiet on the New Year's Day...
Jak to juz niech bedzie tradycja, że zostałam natchnięta Melinkowym podsumowaniem i też piszę;)

Rok 2005 był długi, ale mimo tego minął naprawdę szybko. Był pełen przygód, zmian, kłotni, uśmiechów, kończy się szczęśliwie, bo rodzina zdrowa.

Odkrycia chyba nie było, choć nie.
Zespół w Drodze i płyta Jesteś, bardzo przeze mnie dobrze odebrana:)

Płyta tegoroczna ulubiona:
Farbenheit
Kult "słuchaj to do Ciebie" jak zawsze;]
U2-DVD LIVE IN CHICAGO
AH!AH ! AAAAAAAAH!
Musialam sie pozachwycac przez jedna linjke;)

przeczytana kniga:
cyfrowa twierdza
plotakry 1, 2, 3, 4 - nie ma nic lepszego niz czytac o kurweskim zyciu amerykanskich rowiesnikow;D

wstyd roku : wyjscie pani B kiedy zegnam sie namietnie z moim chlopakiem, Bozeee!

porazka roku : 2 dni w Jadze-to była hmmm pomyłka?!?!?!

napoj roku: bylo ich duzo

styczen, luty : blue lagoona
do konca lipca : woooda;)smakowa najlepiej

a potem do pazdziernika: KOMANDOS

a po pazdzieniku: Haaaajnuś:D i DORATO;P



Rozczarowanie : jedno ale ogromne, na kotre nie zwracalm uwagi, a jest znane od wszechczasów.
LUDZIE SIE ZMIENIAJĄ...m2

party roku : 18.06 u Olgi W.-jazda!
urodziny Martyny tez byly super-gdyby nie big wpadka;)
party koncowe w Matyldowie...hmmm;)
KAZDA IMPREZA NA KAZURY 28;D

teksty moje i nie tylko :
-bardzo sie zmienilam na tej wycieczce, jestem bardziej BIII!

- yyyyy...monika nie rob srajacej jagody;p

-prawda Karolinko?(pani B do mnie)


nie chce mi sie wiecej pisac bo jestem leniwa, nie pisze, ze dopisze bo wiem z emi sie odechcepaaa


ano! HAVE A HAPPY NEW YEAR!;D


skomentuj (3)

2005-12-30 14:56:48
Wyzwolenie
jak łza spadająca wciąż powolutku
czuję jej dotyk zimny i drżący

w powietrzu wisi zła atmosfera
bo ona przyszła znów nie proszona

nic już nie trace bo nic już nie mam
żyję bo chcę może być inaczej

bądź przy mnie w cierpieniu
i właśnie zatraciłam własny los






chyba nigdy nie napisałam nic gorszego, ale trudno.
wszyscy sie odsuneli, czego wcale im sie nie dziwie-jestem okropna.
jak zawsze powtorze:prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedze aa w nowoczesnej wersji nie kupisz pizzy to pocaluj sie w dupe.

hehe, zabawne jak jedno zdanie potrafi zmienic swiatopoglad. moj dotychczasowy zostal zburzony. Ja myslalam, ze znam ludzi a okazalo sie, ze nawet nie wiem z kim rozmawiam, hehehehehe.


co powiem? looool
napisalam swoja historie po angielsku.
calkiem ciekawa wyszla i konczy sie bardzo ladnie. opowiem wam kiedys.o ile tylko zdaze, bo jak sie nie spelni to po co?
skomentuj (1)

2005-12-22 20:01:27
All I want for Christmas is...
Croosing out the street
like each ordinary day
Thinking about our existence
do not see any answer

Looking in your eyes
seeing only enrmous fear
The fear of being yourself
why can you do this to me

Everything seems to be so simple
so right that anyone can understand it
what are you talking about
repeat myself every night

Croosing out the street
like each ordinary day
hearing only nightmarish noise
inexplicable crime has been already commited


Somebody understands it -"Santa that's my only wish this year"

skomentuj (2)

2005-11-24 22:27:28
kocham dzieci;]
nie wiem czemu taki temat, ale wlasnie mnie olsnilo, ze kocham dzieci. i nie piszcie, ze sa slodkie tylko jak spia, bo one sa cudne wlasnie przez to, ze sa nasze i to my sie nimi opiekujemy:)
u mnie ogolnie jest naprawde dobrze, nowa klasa przywitala mnie niesamowicie, ludzie sa przesympatyczni. pod wzgledem nauki nie bylo sie czego bac, mimo ze nadrabiania mam w pizdu to ucze sie tego co kocham i to mi sprawia przyjemnosc. ludzie, ktorzy mnie znaja dziwnie sie na mnie patrza bo ucze sie w weekendy co do mnie nie podobne i dzien w dzien tylko stuku stuku, ale to tylko zeby nadrobic potem wsyztsko wroci do normy:D
jutro jade do wawy z rodzicami na musical pt "taniec wampirow" i juz nie moge sie doczekac, sasasa. dol jest tlyko bo nie bede mogla sie jutro biologi uczyc wiec sie nie zrelaksuje z zielonym zeszytem w reku, hehe-ale mam schize.
wlasnie uczylam sie po i przeczytawszy 2 tematy doszlam do wniosku, ze to naprawde nie ma glebszego sensu wiec dalam sobie spokoj;]
hehehe, emocjonalnie to ogolnie smiesznie ze mna jest, moj bisexualizm daje sie we znaki;) zobaczymy jak to wszystko sie ulozy, nie chce mi sie facetami glowy zaprztac. jedynym porzadnym facetem jakiego dobrze znam jest moj brat;p(bez urazy kochani:*)
buuuuziaki 4 all:D:*
skomentuj (10)

2005-11-19 09:46:41
Co dóóóóół
Ale sie pozmienialo:)na dobre i na zle;)
jestem w klasie biologiczno-chemicznej. kto by sie spodziewal taiej zmiany?prawdopodobnie pomyslicie, ze jestem jakos lekko swirnieta, bo ciagle cos zmieniam, ale jak wiecie(albo i nie) zawsze chcialam, wiec po wielkich staraniach MAM;D
Wczoraj to jest 18.11 byly dwa wazne albo nawet 3 wydarzenia:D
1. byla rocznica mojego wyjazdu do Londynu...z tym faktem, skaldam najlepsze zyczonka Konradowi, Marianowi i Jacowi:D
2. impreza w Kinie, co by to wiele adac.
bylo mi to potrzebne, wytanczyc sie trza bylo i gdyby nie jakies urojenia bylo by niepowtarzalnie.w kazdym razie bylo na serio super z Tasheczka sie wytanczylysmy . jestesmy ogolnie bad girls i taka puenta zakoncze Good girls go to heaven but bad go to London;)ogolnie na serio bylo super, misi sie wyzyla troche a Tashhhhh....bo swojemu musiala zrobic cos mega perver, a Krzysiu jest glupim Gejem(i wszyscy wiedza o co chodzi).
3. noc u Tash, jak zawsze nie do opisania, oficjalnie rpzepraszam Karuska za to ze wyslalam es na stary numer i mam nadzieje, ze sie nie gniewasz:*
Kocham moje 6 wspanialych mimo tych urojen i nawet rozumiem, bo sama je mialam. Dobrze ze jest Zusta ktora zawsze czujnym okiem mnie pilnuje:D Love YOU ALL SO MUCH:*:*:*:*:*:*:*
PS. Specjalne french kissy dla Tash i Nad i Kini i wszystkich klasowych perverow:):*
skomentuj (3)

2005-11-06 15:27:37
To juz jest koniec nie ma juz nic...
no i znowu zostalam sama...
nikt mnie nie chce, a moze to i lepiej.
juz nie wiem komu i w co wierzyc.
moze wrocic do przeszlosci i zamienic sie z powrotem w niegrzeczna i napalona imprezowiczke?
juz nie wiem co naprawde sie oplaca.
gdzie mam sie schowac?
uciekam.

wybaczcie, nie lubie uzalac sie nad soba ale dzis nie stac mnie na nic wiecej.

wiem, ze mnie kochacie
diablita

ps. big kiss for rassta-olcia
nie czuj sie osamotniona kochanie, ja na to nie pozwole, pozdrawiam cie serdecznie i caluski:*
skomentuj (5)

2005-11-01 19:30:47
nie ma neta - nie ma bloga
nie bede pisac, wiec nie miejcie pretensji. bede starala sie co akis czas aktualizowac bloga, ale nie bedzie to za czesto. diablita chora, diablita smutna. no nic, pa:*
skomentuj (1)

2005-10-12 21:05:04
Farmazony:]
HEHE, czytam sobie opisy ludzi z gg i wszędzie jest "Kocham Cię Kotku" lub "buziak for my love" lub ":* dla kogos cudownego" ehs...mialam chyba napisać...nie pierdolmy(wybaczcie slowo) farmazonow, ale doszlam do wniosku ze bedzie to bez sensu. sama w jakas tam milosc wierze, nawet w tym wieku. moze jest ona szczenieca ale jest;]nie kazda moze jest szczera ale zdarzaja sie te prawdziwe piekne. moje wywody wziely sie z dzisiejszej rozmowy z angielskiego, kiedy lektorka opowiedziala mi o artykule na temat obnizajacego sie wieku rozpoczecia inicjacji seksualnej u nastolatkow...
istnieja ludzie majacy tzw "fucking friends", a jaka to przyjemnosc sex bez milosciu szczegolnie w tym wieku???pozniej(dla chetnych) to jeszcze zrozumiem...załamuje mnie to wszystko, ale ja jestem szczesliwa tak jak jest a do tej pory jest kolorowo:) happysady leca(zadnego smutku we mnie nie ma)i jest ok:)zakoncze buziakeim dla Marianka:*
smiesznie:)

skomentuj (6)

2005-10-08 18:31:28
Whenever I'm alone with you...
co to sie wczoraj nie dzialo:] inteligentnie misi poszla na Tumy z banda w skladnie 5 wspanialych(bez zusty:()Gecikiem, Bad Guyem i dwoma Mackami:) + paulinka-siostra karusa:D
po prostu byly smiechy na maxa:) misi na prochach dostala mega fazy ale luz:D
spotkalismy pana zula, ktory caly czas powtarzal, ze jego zyciowa zasada jest "jebac policje" i mowil, ze psom to tylko "wyjac huja i obciac" no coz:|
misi sobie wkrecila ze pan zbiera puszki i butelki i co ktos jakiegos komandosa albo wareczke oproznil to szlam i mu oddawalam:)nie ma jak inteligencja misi w poprawny stanie:) potem przyjechala policja, bo ktos zacza przed nimi uciekac, ja nie wiem jak to sie stalo, bo caly czas wjedym miejscu bylam i nagle pojawil sie radiowoz i pan policjant zaczal krzyczec:)potem nas psy wzięły i spisały i pan policjant nas pouczał:| zajelo to jakies 40 minut naszego cennego czasu, potem poszlismy sobie na starowke, w drodze na rynek spotkalam moja Kasie kochana(:* 4 u )potem spotkalysmy bande bertsona i sie wysciskalismy wszyscy ( co ta Jaga robi z ludzmi!?)potem zadzwonil marcjan, ze mam do agatki jechac, wiec pojechalam:) zastalam dom w stanie dosc dziwnym, zreszta kazdy tam byl dosc pijany:P smieszie bylo sobie popatrzec:Dz Gecika i Olki ma nadzieje para rosnie:P ja z Mackiem tez troche poszalalam, ale dla smiechu:)bylo milo i sie skonczylo:P
a teraz to ja sobie lece do Kini mojej kochanej:*
buzia dla 5 wspanialych, ktore dzis baluja beze mnie:Pi dla milenki(zebys sie trzymala) i Tygryska:(nie kasuj tej pisoenki z bloga, pliiiis:D)

jest ok, ale mogloby byc lepiej:)
pozdro dla majeczki i agatki i marianka ofkoz:)

a ze dla radka to juz dodawac nie musze:P
skomentuj (7)

2005-10-03 17:38:40
Keen on disco when I GoGo

To na pewno bedzie hitem przez najbliszcze kilka imprez w naszym płockim zadupiu:D ja szpanuje, bo sie slucha czasem radia eska to nawet sie i takie hity zna:D poza tym to "when I GOGO" pasuje do mnie:P serio to mam na maxa zly humor (ale zaraz mi przejdzie). pisalam sms'a do Tygrysa siedzac i czekajac na wyrok lekarza a tu haps, 50 innych badan, masa lekow, ale najgorsze przede mna...niektorzy wiedza.

mam temperature, ogolnie to angina i jak pisze jakies bzdety to po prostu zrozumcie mnie!

przez mojego wychowawce zostalam wyznaczona na najbardziej "bystrą" dziewczynkę odpowiedzialną za wszelką organizjację, musze rezerwowac autokar, bilety na wycieczke i takie tam, po prostu odwalam robote za wychowawce:/
nie mam humoru, cholera jasna!jutro napisze cos bardziej ambitnego.


jestem w stanie zakochiwania się, lol...
a moze i nie, sama nie wiem.

nie wypisuje pozdrowien indywidualnych bo sie ktos obrazi, wiec pozdrawiam tych kochanych ludzi, ktorzy skomentuja:)


jeden plus: będę ciocią:D:D:D


"and she says it's ok..."
skomentuj (4)

2005-09-26 17:50:40
. o O Zrozum to wreszcie O o .
Już wszystko ok. Pozbierałam się, na rozpoczęcie nowego etapu życia walnęłam nowy szablonik. Kocham dzieci, to taka moja schiza mała ale prawdziwa:)Kocham jak śpią, są cudem naszej ludzkiej natury:)U mnie wszystko ok jakby to kogokolwiek obchodziło. Daję sobie radę w szkole, kłócąc się z nauczycielką od angielskiego, ale luz. Kocham tę szkołe, dobrze mi tam i nie chce tego zmieniać.Muzyk we mnie dojrzewa, w każdym razie czuję to, czy wypali czy nie- sie okaże:PWybory wprowadziły mnie w depresję, na północnym mazowszu Samoobrona była przed PO:|pominmy ten fakt, jak już będę mogła głosować to mam nadzieję, że będzie lepiej bo jak nie to wybaczcie, ale zwiewam z tego chorego kraju:]
ostatnio byłam wierną członkinią KOT'A i w 100% popieram to co WW napisał u Tygrysa na blogu!Gówno winno być w dupie!

Rozwijam się emocjonalnie chyba, mam coraz więcej znajomych(w sensie ludzi, których poznałam i lubię), rozwijam się też twórczo. Chyba pójde na kurs tańca, najlepiej salsy bo to ponoć takie dżezi jestdistałam się do chóru i będę spiewać w sopranie, w tym roku zdaję FCE I chyba się zachlastam:)Ale wszystko też ma swoje plusy, mam zajebistą klasę 13.10 i 10.11 idę partować do Kina, na pewno jakiś koncercik tu i ówdzie się wciśnie lub jakiś wyjazd do Wawy:D
hehehe, bez sensu na maxa ta notka:o*

dziś pozdrawiam moją I "j",debilka-Kinie Milenke-mistrza, Tygrysa, czarno-czerwoną, 5 wspanilych, ojca i matke, Gecika, Marianka, Radka, dwóch Maćkow i buzi :o***

To tak bo tak.

Kocham Was i tyle]:->a Kinie to juz w ogole;)

"I tak nasze usta nie będą już ze sobą więcej grać.."

(wersja poprawiona)
skomentuj (19)

2005-09-22 13:14:34
Zapomnij diablita zapomnij...

Zapomnij diablitKo o tym uczuciu
o goracej milosci, pocalunkach,czulosci
Zapomnij o troskach i o namietnosci
Zapomnij o nocach goracych
Jak blask ksiezyca, co od tafli jeziora sie odbija i noc zaszczysca swym istnieniem lecz szybko zanika,
Tak i dzis zniknelo to co bylo
nic juz nie ma


"wszystko przemija, jak najgoretsza milosc..."


juz mi sie nic nie chce, mam zapomniec, ale nie wie czy da sie zrobic?
czuje sie jakby skradziono mi serce, wsyztsko ucieklo, nic juz nie ma


Boze!Nie wiem co robic, boli jak ch**, lzy ciekna po policzkach, ale co z tego?


Chce do domu, polozyc sie na lozku, wlaczyc "Kolory" i zaplakac spokojnie w poduszke.


Wybaczcie mi te notke, ale nie mialam gdzie wyladowac nadmiaru emocji, boje sie tego co bedzie dalej.


a z tych ciekawszych : jestem juz "wolna"
kocham milenki:p
i dzieki wam moi ludzie, ze jestescie obok gdy was potrzebuje!
Dominisia, Monia, Beatka, Kinia, Madzia, 6 wspanialych, Tygrys, Melinka, Gecik i forumowicze ktorzy poprawiaj mi humor:o*********
skomentuj (8)

2005-09-19 16:17:33
. o O "Poznasz głupiego po czynach jego..." O o .

Piątkowy koncert:
jak to byc powinno rozpoczelam go butelka (0,65l) Heinekena i udalam sie wraz z Olgsonem do Rock'a 69' :)
Tam okazalo sie, ze koncert jednak odbedzie sie w srodku, ale to juz tlyko drobny szczegol:) weszlysmy, tam juz kupa ludzi, duszo ciasno a znajomych od cholery;]grali po prostu swietnie, jednak płocki koncert zawsze jest inny, bo taki swojski:)ja wyjatkowo nie szalalam w pogo bo jakos sily nie bylo, ale z tylu tez bylo dobrze widac(slychac tym bardziej) i koncercik na maxa udany:)poznalam phorumowiczow farbenowskich, ktorzy ochrzanili mnie, ze sie fanka ukrywa, od razu wiec zobowiazalam sie do rejestracji na forum:) jak mowilam tak zrobilam:)
chce serdecznie pozdrowic wszystkich znajomkow ktorzy na koncerciku byli :
Olgsona,Tygrysa, Melinke, Kacane, lg, hirena;), dominisie, beatke, Kropka z Madzia, Gecika, Bad Guy'a, kACHE sz., mrofcesia, wojtka z kamilkiem:*, pania Anete:D, mariana mojego, mariana od agatki, majke i wsyztskich tych o ktorych zapomnialam:P a o tym, ze ogromniaste dzieki i usciski dla calego FL to wspominac juz nie trzeba:) po koncercie polazlam po plakat i podpisy(i buziaka;)), i ruszylam do karusa, tam wypilam browarka i zasnelam:D


Rajd

null


W sobote pojechalam na rajd, bylo na maxa sympatycznie, przeszlismy pare kilometrow, rozmawialismy nie o szkole, powymienialam sie numerami telefonow z dziewczynami z klasy(tymi bardziej sympatycznymi:P)nasza prezentacja autorstwa Madzi i mojej byla jedna z lepszych, jak mi sie zechce ta ja tu umieszcze:) w kalsyfikacji ogolnej zajelismy 3 pozycje, wiec uwazam ze nie jest zle!fajnie biegalo sie po krzaczkach szukajac grapefruta i bedac gonionym przez ludzi z aparatmi:P:P:P(zart ofkoz) zdjecia z rajdu mozecie obejrzec tutaj
to tyle o rajdzie:)

na koniec musze opisac moja superowa wizyte u melinki, ktora miala miejsce w czwartek:)poszlam do Melinki po ksiazke od PO:d mialam wstapic na 5 minut, bo przeciez nauka czeka, ale nie...
skoro juz przynioslam melince cukierki(pomaranczowe bo czekoladowych nie chciala, bo twierdzi...co twierdzi, w kazdym razie gooptas z niej:D) na pocieszenie i odgonienie mysli od bolesnych ran:P zostalam:) zaczelysmy sobie gawedzic, a jak wiadomo skoro 2 mileny sie zebraly w jednym pokoju w tym smaym czasie to bylo o czym gadac, takim cudem z 20 zrobila sie 22 i musialam isc:P Melinka pokazala mi rozne roznosci, poopowiadala pare tajemnic swojego zycia i spedzialm wieczor bardzo sympatycznie(ona biedna musiala ze mna siedziec tyle czasu:P), nastepnym razem obiecala mi zrobic kanapki, wiec musze sie nie dlugo do niej znow zwalic, ale najpierw czekam u siebie:D:D:D
buuuuuuziaki :o************
skomentuj (6)



Szablon wykonała Suwa Pobrane z Scjena3.prv.pl (foto?)
SZABLONY + DODATKI na twojego bloga (--- S3 ---)